płoną góry, płoną lasy

Początek listopada bywa deszczowy, wietrzny, zimny, śniegiem potrafi sypnąć, a tu pogoda robi nam niespodziankę za niespodzianką, bo nie dość, że słonecznie, bezdeszczowo, to jeszcze ciepło, zbytnio, z czym pewnie wiele osób się nie zgodzi….
W górach, mimo że środek jesieni, zieleń ma się dobrze, barw jesiennych, złota i czerwieni, trzeba się dobrze naszukać;
znalazłam…;)

W niedzielę wybraliśmy się w Masyw Trójgarbu, pasmo niezbyt wysokie, do chodzenia ciekawe, bo z licznymi przewyższeniami, niedocenione, a szkoda, bo pięknie tam!
W tle zostawiliśmy górujący nad Wałbrzychem i okolicą Chełmiec – przy dobrej pogodzie widać z niego panoramę (360 ° ) na odległość 100 kilometrów – a sami ze wsi zwanej Strugą zrobiliśmy sobie spacer przez Trójgarb, idąc raz to wyznaczonymi szlakami, raz to skrótami, po ścieżkach przyrodniczych i dróżkach, szukając – mąż grzybów, ja światła i kolorów jesieni.

Grzybów zero, jeśli nie liczyć muchomora czy huby na drzewach, światła w lesie ciekawego nie było, za to kolorów – od zieleni, zaskakująco świeżej, przez żółci i złota odcienie do czerwieni – ci dostatek!
Ja się zachwyciłam…


Wychodzimy z lasu;
przed nami pola, za nami – niebo w płomieniach…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s