Z Sowiej Przeleczy schodzimy do Karpacza czarnymi znakami, Sowia Dolina;

Krajobraz robi sie na dosc dluga chwile ' ksiezycowy',



Na szczescie nizej juz piekny las i strumien, krecacy sie wzdluz drogi, mieniacy kamieniami w swietle coraz nizszego slonca…

Podobno w potoku, Plomnicy,mozna bylo dawniej znalezc wiele cennych mineralow;




Jak podaje przewodnik Pascala:
"W dolnym odcinku Sowiej Doliny wyrastaja skalki z jaskiniami wydrazonymi przez Walonczykow, poszukujacych gniazd pegmatytow.W scianach grot sa malenkie skupienia mikroskopijnych szafirow, niestety, bardzo trudne do odnalezienia.
Granaty mozna spotkac wsrod glazow w Plomnicy oraz wsrod skalek, a drobinki zlota wyplukac z piaskow potoku."

Przy Szerokim Moscie skrecamy w lewo, na Wilcza Porebe i zielonym szlakiem wracamy pod "Orlinek' , gdzie czeka na pustym juz parkingu nasz samochod.




Jeszcze raz rzut okiem na Sniezke i do widzenia;
wrocimy za jakis czas ;)))