Jak letnie powroty, to do końca – dziś Arkadia, część Nieborowa, właściwie Muzeum Nieborowa i Arkadii,w połowie drogi między Łodzią a Warszawą, niegdyś dobra Radziwiłłów.

Ogród w Arkadii był dziełem księżnej Heleny Radziwiłłowej.
Zacytuję tu za www.nieborow.art.pl :
"Architektoniczną i ogrodową oprawę opracował Szymon Bogumił Zug przy dużym osobistym zaangażowaniu i udziale księżny.
Pomysły architektoniczne szkicowali Jan Piotr Norblin i Aleksander Orłowski, które realizował do 1797 roku Zug, a później Henryk Ittar. Do zakładania ogrodu księżna przystąpiła wiosną 1778 roku, lecz rozwijała go i komponowała dalej, przez ponad dwadzieścia lat, aż do swojej śmierci w 1821 roku. Pierwszymi budowlami, które powstały na brzegu spiętrzonego w 1781 roku wielkiego stawu arkadyjskiego, były Kaskada i Chata przy Wodospadzie (1781), a nieco później Przybytek Arcykapłana (1783) i Świątynia Diany (1783-1785) z plafonem Norblina wyobrażającym Jutrzenkę oraz Akwedukt (1784). "



Spędziłysmy tu około godziny, było juz późno, a przed nami w planach jeszcze Nieborów i dojazd na nocleg pod Warszawa;Wrażenia miałam mieszane , bo z jednej strony miejsce piękne, z drugiej – nie lubie sztucznych ruin;
co ja na to poradzę ?



Udało nam się tez złapać dwie pary, które przyjechały tu zgodnie z 'nową świecką tradycją' zrobić sobie zdjęcia po/przedślubne …

Do Nieborowa dojechałysmy już po 18.00, w związku z czym obeszłysmy tylko pałac dookoła, do środka nas nie wpuszczono, a szkoda;
pocieszam się, że 'co sie odwlecze, to nie uciecze', a plany mamy,żeby trase zrobić ponownie i dokładniej!