Kruszyniany zza płotu

Chyba każdy, kto choć trochę interesuje się Podlasiem kojarzy Kruszyniany;
znajduje się tu najstarszy meczet tatarski w Polsce, jest mizar, stary cmentarz muzułmański, jeden z bodaj siedmiu zachowanych i  czynnych, mieszka kilka rodzin tatarskich.Poza tym – reklamowana w mediach gospoda z tatarska kuchnią, nie jedna zresztą.

Napis na pomniku niedaleko meczetu informuje, że w czerwcu 1979 roku minęło 300 lat od „osiedlenia przez króla Jana III Sobieskiego Tatarów w miejscowościach Kruszyniany, Nietupa i Łużany”.

Meczet nie jest duży, cały drewniany, skromny,

w środku bardziej strojny, ale gdzie mu tam do przepychu kościołów czy cerkiewek…

Przewodnik, sympatyczny młody człowiek, z szybkością karabinu maszynowego przeprowadził nas przez historię Tatarów w Polsce i ich dzisiejsze zwyczaje, pozwolił pstryknąć kilka zdjęć –  i do widzenia.
Więc gdyby ktoś pytał, to odsyłam do internetu, trzeba wpisać hasło ‚Tatarzy w Polsce’ i jest…



Sama wieś – typowa;
domki wzdłuż głównej drogi, w większości w dobrym stanie lub odnowione, niemal wszystkie oddzielone płotem…


niektóre z charakterystycznym wzorem, tylko tu, na Podlasiu, spotykanym – chyba, że ktoś widział gdzie indziej?ja nie.

Tylko dlaczego i po co ten nieszczęsny siding?!



Jarzębiny jest tu zaskakująco, w porównaniu z Dolnym Śląskiem, dużo.

Nowoczesność wdziera się tu, w nie najlepszym, w moim przekonaniu, wydaniu…

Kończymy dzień podwieczorkiem w gospodzie,

i – w drogę;
przed nami Supraśl, ale to już jutro;)

Dodaj komentarz